sobota, 28 grudnia 2013

Marcin - czyli ręczne ostrzenie plus dziecko przed obiektywem.



































     

     Ot taki sobie dzisiejszy pstryk na spacerze. W końcu trzeba było pooddychać świeżym powietrzem po kilku dniach chorowania. I oto jaką zieleń znaleźliśmy w to grudniowe popołudnie. Szkiełko helios , oczywiście ręczne ostrzenie, a dodatkowe pomoce to 2 zł wrzucone do skarbonki , którym przekupiłam syna,  by przez choć małą chwilę zapozował. Ale stwierdzam manualne ostrzenie plus dziecko to nie najlepsze zestawienie. 

1 komentarz: